Czwartek, 23.03.2017

&nbps;

Solidność vs Chaos

19 marca 2016 19:53

Polfarmex Kutno bez problemów pokonał Trefla 74:62. Goście z Sopotu nie byli w stanie zagrozić spokojnie grającym gospodarzom.

Grzegorz Grochowski / fot. KKS Probasket


W pierwszej rundzie Trefl najlepsze spotkanie zagrał właśnie przeciwko Polfarmexowi i wydawało się, że w rewanżu może być podobnie – to sopocianie pierwsi objęli prowadzenie. I to mimo tego, że w pierwszej piątce znalazło się dwóch 20-latków i starszy o rok Paweł Dzierżak.

Z biegiem czasu gospodarze zaczęli grać skuteczniej. Szczególnie aktywny był Josh Parker, który chciał zmazać plamę za fatalny występ w Sopocie (tam 1/13 z gry), a pod koszem rządził Michael Fraser. Duet Amerykanów w pierwszej kwarcie uzbierał 13 pkt – tyle co cały Trefl.

Gra w ataku sopocian to zresztą dobry materiał na jakąś nową teorię chaosu. Momentami ciężko było domyśleć się, czy zawodnicy trenera Zorana Martica w ogóle wiedzą, co mają grać. W meczu  trzymały ich tylko krótkie zrywy i gdyby gospodarze nie podawali tyle wszerz boiska, mogliby do przerwy prowadzić dużo wyżej niż 39:30.

Druga połowa to już pełna kontrola wydarzeń przez drużynę Jarosława Krysiewicza. Polfarmexowi wpadały trójki, Trefl dalej walił głową w mur. I nawet gdy goście zmniejszali stratę do 10 pkt, w ich grze nie było wystarczającej konsekwencji i jakości, by zagrozić spokojnie i solidnie grającym gospodarzom.

Obaj debiutujący w PLK Amerykanie fajerwerków nie pokazali. Z oceną zarówno Krysa Fabera (4 pkt, 4 zb.), jak i Anthonego Irelanda (7 pkt, 3/10 z gry) trzeba będzie poczekać. Choć rozgrywającemu Trefla zostało do końca sezonu 6 meczów, więc wiele okazji mieć już do tego nie będzie.

Pełne statystyki z tego meczu >>>

Michał Świderski 

 

 
&nbps;
Partnerzy: Zakłady Sportowe